Uwalnianie kreatywności


Pisanie o kreatywności jest nie lada wyzwaniem dla człowieka, który wciąż doszukuje się jej źródeł. Jestem dziś bowiem tak bardzo spragniony inspiracji, jak nigdy dotąd! Moje akumulatory naładowane palącym słońcem, oraz długimi godzinami wolnego czasu domagają się, by zrobić z nich użytek. Pomyślałem więc, że przyjrzenie się postawie twórczej będzie dobrym pomysłem.

Czerwcowe podsumowanie


    Pragnąc podsumować ostatni miesiąc zebrałem swoje ostatnie poczynania związane z finansami, blogosferą, a także studiami. Doszedłem do kilku konkluzji, które z pewnością przyczynią się do moich dalszych działań. Nastąpiło u mnie bowiem kilka zmian przez ostatni tydzień, stąd ta przerwa w pisaniu :)
Ten post piszę bowiem już z wnętrza swojego rodzinnego domu, dokładnie w pokoju, który dzielę ze swoją siostrą. Wakacyjna atmosfera, która winszuje wszechobecnym słońcem, nieustannym ciepłem i suchotą, najwyraźniej przyczyniła się do mojego rozleniwienia. Jakby tego było mało, moja uczelnia wręcz ścigała mnie przez ostatni czas z każdym zaliczeniem i egzaminami. Odetchnąć mogłem dopiero w domowym zaciszu.
    Od tej pory zarzucam sobie większe tempo. zauważyłem po sobie, że im więcej miewałem wolnego czasu, to bez konkretnego celu i motywacji potrafiłem obserwować jak dzień przecieka mi przez palce. Dziś skutecznie, jak widać z tym walczę ;)

Jaką jesteś inteligencją?


Ostatni tydzień pokwitował moją dotychczasową pracę w blogosferze dość nietypowym prezentem - mój komputer popełnił seppuku, a główny dysk twardy, na którym trzymałem całą swoją twórczość literacko-muzyczną zrobił tylko "krr krr!" i już się nie odezwał. Kwintesencją tej epickiej porażki okazał się napis "DISK BOOT FAILURE. Press Any Key". Z pomocą, jakże cenną i wielkoduszną, przyszła mi moja kochana dziewczyna! Od tej chwili mam nowy komputer, a sam dysk z kolejnymi wpisami na blog wyjąłęm - cóż, muszę te dane odzyskać.

Chciałem dziś napisać o siedmiu rodzajach inteligencji.
Cóż w ogóle wiemy o naszej inteligencji? Przywiązujemy do niej bardzo dużą wagę.

Jak działa nasz system szkolnictwa?


Wiele osób borykających się z problemami w szkole, czy na studiach, zauważa różnice pomiędzy charakterami, modelami postępowania, aż wreszcie nastawieniem poszczególnych rówieśników. Ilekroć podejmują próbę nauczenia się kolejnej porcji materiału serwowanego przez uczelnię, mają trudności z jego ogarnięciem, aż w końcu odkładają naukę na później.

Zrobić coś lepiej, czyli o skuteczności słów kilka


Wielokrotnie zastanawiałem się jak daleko muszę się posunąć, by dosięgnąć wyników, jakie mnie w stu procentach usatysfakcjonują, a jednocześnie dodadzą mi energii do tego, by działać dalej ze zdwojoną siłą. By nie osiąść na laurach, a wspinać się nadal po skalistej ścianie swojego własnego celu. Doszedłem do kilku konkluzji, którymi chciałbym się z Tobą podzielić.

1. Postaw sobie jeszcze większy cel

Na pewno w Twojej głowie od wczesnych lat dziecięcych

Pół miesiąca sukcesu


Zainspirowany pomyślnymi zaliczeniami na uczelni, milionem motywujących bodźców, skłaniających do działania - biorę się do roboty! :) Ten blog ujrzał światło dzienne dokładnie piętnaście dni temu, a wokół niego już pojawiają się pierwsze osiągnięcia! Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony wynikami!

Jak nauczyć się do sesji?


Kiedy dzisiaj wieczorem wracałem autobusem do Rzeszowa, postanowiłem sobie zrobić listę zadań, jakie czekają mnie po powrocie do mieszkania. Zauważyłem, że równe 80% moich zadań obejmowało swoimi mackami ten radosny, studencki czas, jakim jest sesja egzaminacyjna ;) Pomyślałem, że to doskonała okazja do tego, by bliżej przyjrzeć się schematom, jakimi studenci posługują się, kiedy mają coś do zaliczenia. Dedykuję wszem i wobec ten wpis wszystkim studentom (bo uczniowie już prawie mają wakacje;).